MileyJustinLove

Every rose has its thorn ♥♥

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

ROZDZIAŁ 69-"Kocham cię Justin"


Dobra tak nienaturalnie zacznę od krótkiej przemowy nad rozdziałem .Uprzedzam , że rozdział może się wydać lekko drastyczny.No ale tak mini mini .No prawie wcale<3
*************************************************************
Przyłożyłam rękę do ust a łzy samowolnie poleciały strumieniami z moich oczu.Osunęłam się po szafkach i zaczęłam wyć jak głupia.Chyba dopiero teraz tak na serio uświadomiłam sobie , że już nigdy z Justinem nie będziemy razem.Wstałam i pozasłaniałam wszystkie okna.Zgasiłam każde światełko.Zapaliłam tylko jedną świeczkę.Wyjęłam jakąś wódkę i usiadłam na krześle.Łzy cały czas ciekły mi ciurkiem .Wypiłam pierwszy kieliszek.Potem drugi , trzeci i jakoś poszło.Nie minęło dobre 2 godziny a byłam nieźle schlana.Cały czas płakałam.Wstałam z krzesła i chciałam pójść do pokoju niestety po drodze zwaliłam wazon , który się potłukł.Przykucnęłam i chciałam go pozbierać niestety wbiło mi się jakiś kawałek.Wyjęłam go i strużka krwi popłynęła po mojej ręce.Oparłam się o ścianę i patrzyłam jak krew spływa po mojej ręce.Zaczęłam się śmiać.Potem odleciałam ..
Następny dzień
Obudziłam się na podłodze w kuchni.Powinnam się czuć trochę lepiej a wcale tak nie jest.Wstałam i poszłam do salonu.Pomyślałam , że jak włączę telewizor to będzie o wiele lepiej.Włączyłam więc pierwszy lepszy program .A tam ?! Oczywiście cudowna informacja o ślubie Justina i Seleny.Ponownie zaczęłam płakać.To tak bardzo bolało.Alkohol w ogóle mi nie pomógł.Wiem co mi pomoże.Zerwałam się z sofy i pobiegłam do łazienki.Chwile później ponownie siedziałam na kanapie w salonie i przewracałam żyletką w mojej ręce.Uśmiechnęłam się do siebie i przyłożyłam ją do nadgarstka .Na początku lekko przejechałam po skórze jednak chwile potem zrobiłam to mocniej .Krew pociekła a ja się uśmiechnęłam .Krew kapała na kanapę, moje nogi a ja ?Cieszyłam się z tego.Odłożyłam żyletkę i wyjęłam z szuflady paczkę papierosów.Bez dłuższego namysłu zapaliłam jednego i zaciągnęłam się .Od razu było mi lepiej.Cały dzień właśnie tak spędziłam na siedzeniu na kanapie i piciu wódki.
Następny dzień
Kolejny dzień i znowu to samo nastawienie do życia.Nie ruszyłam się od wczoraj z kanapy.Dzisiaj miałam jeszcze gorszy humor.Popatrzyłam na zegarek i zobaczyłam , że jest już 5 wieczorem.Spałam cały dzień ?Jejku.Weszłam do kuchni by w końcu coś zjeść ale zobaczyłam na podłodze to jebane zaproszenie.Wpadłam w histerie .Zaczęłam wszystko zrzucać i tłuc.Kalecząc przy tym wszystko.Moje nogi i ręce były całe czerwone.Miałam to w dupie.Wszystkie kieliszki , szklanki , talerze było potłuczone.Ryczałam cały czas.W końcu sięgnęłam po moją jedyną przyjaciółkę-żyletkę i przyjaciela - alkohol.Usiadłam w kuchni i zaczęłam .Na początek trochę się napiłam .Następnie zaczęłam się ciąć.Zaczęłam od rąk.Na prawej zrobiłam kilka niedużych kresek , z których leciało trochę krwi.Jednak mi to nie wystarczyło.Wzięłam żyletkę pewnie w rękę .Przyłożyłam do lewej ręki i zrobiłam jedną długą , głęboką linie wzdłuż.Krew zaczęła lecieć jak z wodospadu a ja się zaczęłam śmiać.Podobał mi się ten ból.Wzięłam wódkę i postanowiłam przejść do salonu.Niestety po drodze wywaliłam się w przedpokoju.Żyletka wypadła z mojej ręki i przy upadku wbiła mi się w nogę.Syknęłam z bólu .Wyciągnęłam ją i postanowiłam zostać w przedpokoju.Kontynuowałam moją zabawę.Cięłam sobie nogi .Z lewej ręki nadal ciekła krew.Odpaliłam papierosa.Jednym słowem obraz nędzy i rozpaczy .Paliłam sobie papierosa kiedy wpadłam na pomysł a raczej zadałam pytanie: ciekawe czy boli jak się przyłoży zapalonego do ciała.Nie czekałam na odpowiedź długo tylko to zrobiłam .Zabolało i zostawiło ślad.Spodobało mi się.Póki papieros nie zgasł zrobiłam to jeszcze dwa , trzy razy ....
Tydzień później
Nic się nie zmieniło.Jest tak jak było.Tak zajebiście źle.Cięcie mnie już nie kręci.Próbowałam też wielu innych sposobów ale nic.Przedwczoraj np wbijałam sobie szpilki , tak głęboko.Ale nic.Moje ciało uodporniło się już chyba na ból.Jutro wraca Chris chyba .Nawet nie wiem .Podjęłam decyzje.Nie potrafię żyć bez Justina .Po prostu nie umiem.Nie , nie zacznę go pogrywać.Po prostu odejdę .Odejdę z tego świata.Ja nie będę tak cierpiała i nikt nie będzie.Postanowiłam i już.Weszłam na górę i ubrałam się.Chciałam po prostu ładnie wyglądać kiedy będę umierać.Poprawiłam sukienkę oraz łańcuszek od Justina.Tak.Nadal go nosze.Bo nadal go kocham.Schudłam strasznie .Nie jem nic.Zeszłam na dół.Wszystko mam zaplanowane.Wysypałam na blat na środku kuchni wszystkie proszki jakie mam w domu.Wyszło ich sporo.Puściłam sobie na fula piosenkę.Tak.Ostatnim dźwiękiem jaki chcę usłyszeć to jego głos.Będę wtedy szczęśliwsza.Usłyszałam dźwięk muzyki i uśmiechnęłam się.Usiadłam na środku blatu przed tabletkami.
-Mam nadzieję , że przyjmiesz mnie tam na górze-powiedziałam-Kocham cię Justin-dodałam i sięgnęłam po pierwszą tabletkę.Połknęłam .Po drugą sięgnęłam już drżącą ręką.Potem wchodziło łatwo , wszystko popijałam wódką..
------------------------------------------------------------
Ah oto beznadziejny rozdział 69 xd Spoko masakrycznie wyszedł;/
Tagi: 69
29.01.2012 o godz. 23:44
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Loveme1614
30.01.2012, 20:05
Loveme1614 napisał(a):
Ona musi Żyć !!
A tak to Fajny : DD
Czekam na NN

julia170999
30.01.2012, 19:47
julia170999 napisał(a):
No weź!!! Niech ona przeżyje...;((( Dodawaj następny!! ;))

BadBoyAndGoodGirl
30.01.2012, 19:22
BadBoyAndGoodGirl napisał(a):
Dziewczyno,przez ciebie ryczeć mi się chcę. Mam nadzieję,ze nie umrze. BŁAGAM NIE RÓB MI TEGO!!!!!!!!
Weź wpadnij jeszcze do mnie... ;(

Paradisex3
30.01.2012, 19:17
Paradisex3 napisał(a):
Ty zua dziewczyno! PRZEDOSTATNI?! Chyba sobie jaja robisz, prawda? No jak można... :(
Wiesz co o tym myślę, powodzenia w bunkrze, pewne osoby które to przeczytały z całą pewnością chcą cię zabić, ale ja.... ja się wstrzymam. :]

Sickofyou
30.01.2012, 18:40
Sickofyou napisał(a):
Ej no ona ma żyć zrozumiano ? Mam nadzieję że nie kończysz bloga.. sama mówiłaś że kochasz pisać to rób to dalej <3. Czekam na NN dodaj dziś PROSZĘ !

Klaudia
30.01.2012, 18:12
Klaudia napisał(a):
czekam na nn

CrazyWorld
30.01.2012, 16:58
CrazyWorld napisał(a):
Błagam...niech ona nie umiera!!nie koncz opowiadania uwielbiam jee.dodawaj szbko następny

love040497
30.01.2012, 16:21
love040497 napisał(a):
o matko !!! przestraszylas mnie tym rozdzialem !!! na serio zaczely mi leciec lzy.Nie mogw uwiezyc ze ona chce sie zabic ! Mam nadzieje , ze jednak bedzie zyc !

Agnieszka17
30.01.2012, 16:19
Agnieszka17 napisał(a):
OMG!!! Ona nie może umrzeć!! Ja cie kręcę ale to mną wstrząsnęło. Niech przeżyje i nawet może być z kim innym niż z Justinem ale niech żyje. I nie kończ opowiadania!!Podaj szybko nn plisss:)Czekam:)

luizaaaaa
30.01.2012, 16:08
luizaaaaa napisał(a):
po pierwszze extra < jak zwykle>
po drugie < niech on do niej wróci no weż justin miley = love a po trzecie jak skoczysz z blogiem to n ie wiem co ci zobie

cute_girl
30.01.2012, 16:08
cute_girl napisał(a):
omg ;O normalnie płakać mi się chciało jak to czytałam ;( proszę niech ona tylko nie umiera ! dodaj szybko nn <3

ewelinka4466
30.01.2012, 15:23
ewelinka4466 napisał(a):
No kochana:*
Trocher się przestaszyłam ale mam nadzięje że nie kończysz z blogiem???Oby Nie
Buziaczki;***

something
30.01.2012, 14:29
something napisał(a):
proszę dodaj nn! proszę! bardzo, bardzo mnie ciekawi co dalej!

Sweetgirl-lookatme
30.01.2012, 13:39
Sweetgirl-lookatme napisał(a):
drastyczny ale fajny ;d
masz nie kończyć bloga !
Strasznie mi się podoba i zapraszam do mnie ;]

amylovejustin
30.01.2012, 12:16
amylovejustin napisał(a):
Prosze was nie róbcie mi tego pilssska <prosi>