MileyJustinLove

Every rose has its thorn ♥♥

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

ROZDZIAŁ 70-"Ślub"

Oczami Pattie
Właśnie wsiadałam do samochodu Ushera.Jedziemy do domu Miley.Po co ?Musimy zabrać jeszcze parę rzeczy Justina a ja chcę ją przeprosić za moje zachowanie.Justin jakoś mało się odzywa.Sama nie wiem czemu.Ostatnio ciągle gdzieś wychodzą z Seleną.Nie ważne .Nie lubię tej dziewczyny , jest taka pusta.Mam nadzieję , że Justin przejrzy na oczy i się z nią rozstanie.A dzieckiem mogą się opiekować razem.Dojechaliśmy właśnie pod dom Miley.Wysiadłam i zadzwoniłam do drzwi.Niestety nikt nie otwierał .Powtórzyłam tę czynność lecz nadal nic.
-mam klucze -powiedział Usher i przekręcił klucze w zamku.Weszłam do środka i dostałam szoku.Już na wejściu było mnóstwo potłuczonego szkła i wielki bałagan.Spojrzałam na ścianę i zobaczyłam krew?! Zaczęłam krzyczeć.Usher wbiegł do domu i także był wystraszony.Weszłam dalej i było tak samo .Pełno krwi , szkła , butelek .Dotarłam do kuchni i oniemiałam.Na blacie leżała Miley cała we krwi a w ręce trzymająca butelkę.Z wieży leciała piosenka Justina .
-Miley !-wydarłam się i zaczęłam płakać.Nie mogłam nic więcej z siebie wydobyć.Usher od razu zadzwonił na pogotowie.Przyjechali w 10 min .Byli zdruzgotani całą sytuacją .Karetka zabrała dziewczynę a my pojechaliśmy za nimi .Oczywiście karetka przejechała szybko a my musieliśmy stać na czerwonych światłach.Płakałam a Usher był równie zdenerwowany.Dojechaliśmy pod szpital.
-Gdzie jest Miley Cyrus?-powiedział szybko Usher
-A kim państwo dla niej są?-zapytała stara recepcjonistka
-A chuj panią obchodzi -warknął
-3 piętro sala 345 -powiedziała a my rzuciliśmy się do windy .Kiedy się zatrzymała wybiegliśmy z niej szybko.Podbiegłam jak najszybciej do lekarza.
-Co z Miley Cyrus?-zapytałam szybko przez płacz
-Jest silna ale nie jesteśmy pewni czy to przeżyje-powiedział lekarz a ja zaniosłam się płaczem.
Oczami Miley
Obudziłam się i otworzyłam oczy .Zaraz jednak zaraz je zamknęłam ponieważ światło mnie oślepiła.
-Mocne macie kurwa żarówki w tym niebie-powiedziałam .
-Miley..-usłyszałam męski głos
-Bogu?-spytałam zdziwiona.Poczułam jednak , że ktoś mocno ściska moją dłoń.Otworzyłam więc oczy i zobaczyłam Chrisa?!
-Ty a co ty w niebie robisz?-spytałam zdziwiona.
-Ona żyje , żyje !-zaczął się drzeć i mnie przytulać.Zlecieli się jeszcze Pattie , Scooter i Harry.
-Co?-spytałam - Kurwa nawet się nie umiem zabić-powiedziałam zdenerwowana i zaczęłam odłączać wszystkie kabelki poprzyczepiane do mnie.Jednak Harry przytrzymał mi ręce.
-Zostawcie nas na chwile-powiedział a oni tylko pokiwali i wyszli.
-Miley co się stało-usiadł obok mnie i złapał moją rękę
-Bo oni się pobierają -zaczęłam płakać a on mnie tylko przytulił.-Ja go nadal kocham -dodałam .
-Posłuchaj miłość jest trudna.Nic nie poradzisz na to , że biorą ślub.W końcu mają dziecko.A ty nie powinnaś się z tego powodu próbować zabić to nie wyjście.Na swojej drodze spotkasz jeszcze wielu facetów i wiem , że pokochasz jeszcze jakiegoś.A on pokocha ciebie bo jesteś świetną dziewczyną-powiedział .
-Dziękuje ci .Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła-powiedziałam
-Nie ma za co .Od tego są przyjaciele.-uśmiechnęliśmy się i zawołaliśmy resztę.Oczywiście mnie wyściskali i pierdzieli , że ich wystraszyłam .Pattie mnie przepraszała i wgl.
-Słuchajcie macie nic nikomu nie mówić jasne?-powiedziałam poważnie a oni pokiwali twierdząco głowami.Wieczorem Pattie i Usher musieli iść ale chłopaki ze mną zostali.Dowiedziałam się , że leże już tak tydzień.Trochę się zdziwiłam ale ok ..
Oczami Justina
Siedzę sobie na kanapie i oglądam jakiś durny film.Martwię się o moją mamie.Ostatni tydzień ciągle płakała i chodziła przygnębiona , Usher podobnie.Dzisiaj mam zamiar jej powiedzieć o ślubie.Może poprawi jej się humor , że jej syn się żeni?Właśnie weszła do domu.Jej oczy były nadal czerwone ale wyglądała na szczęśliwszą.
-Cześć-powiedziałem
-Cześć synek-pocałowała mnie w polik i wszedłem do kuchni .Wydawało mi się dziwne , że z dnia na dzień ma taki świetny humor.Zebrałem się w sobie i wszedłem do kuchni.
-Mamo czemu byłaś smutna ostatnio ?-spytałam opierając się o stół i patrząc jak moja mam zaczyna robić obiad.
-Nie ważne , już jest ok-powiedziała radośnie i się uśmiechnęła.Ok teraz , powiem jej .
-Słuchaj mamo ..-zacząłem
-Tak kochanie?-spytała
-Za miesiąc biorę ślub z Seleną , zaproszenia już wysłane-powiedziałem z uśmiechem a twarzy mojej mamy uśmiech znikł.Nóż który trzymała w ręku spadł na podłogę robiąc hałas.
-Powiedz , że to żart-powiedziała ze łzami w oczach patrząc na mnie.
-Nie , to nie jest żart-powiedziałem .Ona wyszła zdenerwowana z kuchni i pobiegła na górę.Usiadłem na krześle i schowałem twarz w dłonie.Kurwa no .Jeszcze mama jest teraz na mnie zła.Ja wcale nie chciałem się jej oświadczać.Ona to wymusiła mówiąc , że dziecko musi mieć matkę i ojca i wgl.Kurwa no.
Oczami Miley
Właśnie wracam z chłopakami do domu.Już mnie wypisali i alleluja.Lekarz groził , że jak jeszcze raz zrobię coś takiego to się ze mną policzy .Weszliśmy do domu a tam ?Porządek.
-Który sprzątał?-zaśmiałam się
-Obaj-powiedzieli- trochę jak z horroru tu było-powiedzieli a ja się zaśmiałam.Ja ten horror przeżyłam.
-Ja się pójdę umyć i zaraz zejdę-powiedziałam i weszłam na górę.Jeszcze nie widzieli ran na moim ciele ponieważ mam na sobie dres z długimi rękawami i nogawkami.Weszłam do łazienki i zdjęłam ubrania.Od razu weszłam pod prysznic i puściłam ciepła wodę.Rany na ciele zabolały.Skończyłam prysznic i wytarłam ciało.Ubrałam się i spięłam włosy w kucyk.Zeszłam na dół i weszłam do salonu gdzie przebywali chłopcy.Popatrzyli na mnie i znieruchomieli.
-O kurwa mać aż mnie wszystko boli-powiedział Chris a ja się zaśmiałam
-Nigdy więcej mała-powiedział Harry a ja usiadłam między nimi .Włączyliśmy jakiś film ale był meega nudny.Chłopaki usnęli już na początku , ja już przysypiałam na ramieniu Harriego kiedy ktoś zadzwonił do drzwi.Niechętnie wstałam i udałam się ku drzwiom.Otworzyłam a tam Pattie?!Do tego zapłakana .
-Wszystko ok ?-spytałam i wpuściłam ją do środka.
-Nie-wyłkała.Weszłyśmy do kuchni i zrobiłam kawę.Usiadłam na przeciwko niej i zbytnio nie wiedziałam co robić.Popatrzyła na moje ciało i ponownie wybuchnęła płaczem.
-To wszystko przez niego prawda?-płakała
-Ale co i przez kogo?-spytałam lekko zaskoczona tym pytaniem.
-Drugi raz chciałaś się zabić przez niego-powiedziała a ja skumałam .Podeszłam i przytuliłam ją mocno.
-Pattie spokojnie .Przecież żyje-powiedziałam spokojnie.
-Ale gdybyśmy wtedy nie przyjechali..-nie dokończyła tylko wybuchnęła płaczem.
-Ale przyjechaliście .Tak miało być.Osobiście wolałabym żebyście jednak przyjechali parę godzin później..-powiedziałam ale nie dano mi dokończyć
-Nawet tak nie mów-powiedziała Pattie stanowczo.-Jeszcze jako ostatnia dowiedziałam się o tym cholernym ślubie-powiedziała zdenerwowana.Posiedziałyśmy sobie z 3 godzinki wspominając dobre ,stare czasy.Przy niektórych momentach śmiałyśmy się jak głupie.Niestety Pattie postanowiła już wracać.
-Dziękuje Miley -przytuliła mnie gdy stałyśmy pod drzwiami .
-Nie ma za co Pattie .-powiedziałam i wyszła.Ja zamknęłam drzwi i ułożyłam się między chłopakami na kanapie .Usnęłam.
Miesiąc później
Znowu jestem na tym durnym opalaniu natryskowym.Jak ja tego nie lubię.Czuje się później jak jakiś plastik.Na szczęście wybrałam naturalny kolor.Wyjaśnię dlaczego tutaj jestem .Otóż cały czas ciągnę karierę a nie chciałam by moja próba śmierci wyszła do mediów.A opalanie natryskowe jest jedyną metodą , która faktycznie pomaga mi w ukryciu tego.Otóż zakrywa wszystkie blizny.Najgorsze jest to , że nadal mam tą jebaną bliznę na brzuchu.Ciekawe czy kiedykolwiek ona zejdzie.Wyszłam z kabiny czy czegoś tam i ubrałam się we wcześniej noszone ubrania.Zapłaciłam i wyszłam .Wsiadłam do samochodu i ruszyłam do domu.A co do mojej karier?Jest na prawdę dobrze.Mam wiele koncertów , na razie w samych Stanach ale Usher planuje zrobić wielką trasę koncertową.Nagrywam kolejną płytę.Film będzie miał premierę dopiero za miesiąc bo musieliśmy jeszcze coś dokręcić a oni teraz ładnie wszystko zmontować.No mniejsza.Jutro ślub.Nie , nie mój ani nie Mitcha.Ślub Justina.Tak .Pogodziłam się już z tym.Jednak nadal go kocham.No dobra.Wysiadłam z samochodu i weszłam do domu.Moją osobą towarzyszącą na ślubie jest Harry .Takk mój Harry.Nie jesteśmy razem ale łączy nas mocna przyjaźń.Weszłam do domu .Zjadłam kolację i położyłam się spać.Jutro muszę być silna mimo , że będzie to najgorszy dzień mojego życia.
Następny dzień , dzień ślubu
Obudziłam się rano.Znaczy rano .Jest 11 ale uznajmy , że to rano.Zwlekłam się z łóżka i weszłam do łazienki.Założyłam dres i zeszłam na dół.Przywitałam się ze wszystkimi.Masa ludu w moim domu.No na ślub poprzyjeżdżali i Pattie , Usher,Mitch ,Caitlin ... są u mnie.Zjadłam tosta i napiłam się kawy.Nikt nie był specjalnie zadowolony ze ślubu.
-Ja tam się nawet cieszę z tego ślubu-walnął Chris a wszyscy się dziwacznie na niego popatrzyli-chociaż się nażre za darmo-dodał a ja walnęłam facepalm.Czas minął jakoś szybko.Nawet nie zauważyłam z już siedziałam w samochodzie jadąc na ślub.Koło mnie siedział Harry.Taa wszyscy z dolepionymi uśmiechami.Dojechaliśmy pod kościół.A wspominałam?Selena już urodziła.Nie widziałam dziecka.No więc wysiedliśmy i weszliśmy do kościoła.Zajęliśmy miejsca.Niedługo potem wszedł Justin i stanął na swoim miejscu.Co chwila na mnie zerkał, albo to było na Pattie.Nieważne .Chwile potem weszła Selena..Nie chciało mi się nawet komentować jej sukni.Zaczęła się uroczystość.Chciałam się rozpłakać i wybiec ale nic by mi to nie dało.Trzymałam więc rękę Harrego.Kiedy nadszedł czas przysięgi małżeńskiej złapałam ją mocniej.Ksiądz zaczął wypowiadać słowa kiedy nagle...
------------------------------------------------------------
Uff i jest 70 !beznadziejna ale jest !
Tagi: 70
30.01.2012 o godz. 23:32
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

something
31.01.2012, 19:16
something napisał(a):
proszę dodaj nn!

MileyAndJustin
31.01.2012, 18:54
MileyAndJustin napisał(a):
Taa! love040497 ma racje. ;3 Nakopiemy ci ;3.

Klaudia
31.01.2012, 18:44
Klaudia napisał(a):
aaaaaaaa świetny!!!!!

love040497
31.01.2012, 17:44
love040497 napisał(a):
aaa... Czytałam na polskim bo bylam na wifi tylko nie mogłam napisac w tedy koma no to teraz pisze .
Co do sukni seleny ;hahah nie zdziwilabym sie gdyby faktycznie taka miała hahahaha wyobrazasz to sboie o jeszcze do tego tencza z kycykami pony ! n otak bo przeciez dla selienki to nic trudnego cos takie zalatwic hahaha ..boszzz jak ja jej nienawidze !
Co do bloga ... No kurwa zajebisty i tyle ! Jezeli nie bedziesz tak myslec to my wszyscy sie zbierzemy i nakopiemy ci do twego zacnego zadka ;p ! Wiec Nell strzez sie !

MileyAndJustin
31.01.2012, 16:35
MileyAndJustin napisał(a):
No nie! W takim momencie? No i proszę nie pisać beznadziejaa -.-. Nie masz racji, więc się zamknij ;3 . No i prosiłabym cie żebyś dodawała nn do 22.. xD bo tak o 22 coś idę spać i cały dzień w szkole z myślą że tu jest nn nie mogę się uczyć!!

SourCandy
31.01.2012, 15:59
SourCandy napisał(a):
Ja cię kiedyś zamorduję, kiedy się oduczyć przerywania w takich momentach ?! :c. I rozdział co jak rozdział bardzo zaj3bisty ! <3. Czekam na NN <3.

ewelinka4466
31.01.2012, 15:36
ewelinka4466 napisał(a):
FOCHH!!!
Jak mogłaś w takim momencie przerywać?????
Oczywiście rozdział Zajebisty tylko żeby Justin przejrzył na te oczy i nie zgodził się;)))
No więc czekam na NN
:*


BadBoyAndGoodGirl
31.01.2012, 15:00
BadBoyAndGoodGirl napisał(a):
Yeah,wiedziałam że coś się stanie przed ślubem!!!
Pisz szybko,bo nie wytrzymam tej presji!
<3

cute_girl
31.01.2012, 14:16
cute_girl napisał(a):
fajnie że Miley przeżyła :) tylko niech Justin przejrzy wreszcie na oczy i się nie zgadza ! ;P jak mogłaś w takim momencie przerywać .?! :D dodaj szybko nexta proszę ! <33

something
31.01.2012, 13:14
something napisał(a):
No! Bardzo się cieszę, że Miley żyje, ale dziewczyno nie przerywaj w takich momentach! Naprawdę genialny rozdział i proszę szybko nn! ciekawość mnie zżera od środka!

kasia24209
31.01.2012, 10:58
kasia24209 napisał(a):
Weźźźźźź no w takim momencie jak ty tak możesz...
Zajebiaszczy<3
Dawaj nexta;*

Bieber'ova
31.01.2012, 10:49
Bieber'ova napisał(a):
Suuuuuuper <3 Chce i prosze żebyś dodała rozdział dziś troche wcześniej bo nie wytrzymam do poznego wieczora !

Fa La La
31.01.2012, 09:22
Fa La La napisał(a):
fantastyczny !!
proszę, proszę, proszę oni NIE MOGĄ się pobrać !!!!
szybko nn bo padnę na zawał !!
:*****

MILEYiJUSTIN
31.01.2012, 00:04
MILEYiJUSTIN napisał(a):
Dzięki wspaniałej Nell ! Uratowała nam Miley ;D Yeah !!! Mam nadzieję, ze cos się z tym slubem spieprzy ! Żeby se ta Srelina się w tej kiecce wypierdoliła i zabiła ! Taaak ! Śmierć na miejscu ! Wyobrażam to sobie ! Po pół godzinie świętowania postanawiają zadzwonić na pogotowie jednak "O nie !" jest już za późno ! Więc włączają muze na full i tańcza z radosci ! Taaaaaaaaak ! Ale ja jestem normalną osobą... ;D Musisz szybko napisać nn bo chce wiedzieć czy moja wersja się spełniła <trzyma kciuki> ;p ;*****

Loveme1614
30.01.2012, 23:58
Loveme1614 napisał(a):
Świetny ! Świetny ! Świetny ! ; DDD
To jest wspaniałe ja juz nie moge sie doczekać NN więc szybkooo dodaj ; **